poniedziałek, 12 sierpnia 2013
1. "Poczekajcie!"
Rano wstała dość wcześnie. Nie chciała budzić Marca, więc po cichu wyszła z pokoju. Narzuciła na plecy bluzę swojego przyjaciela i jak co rano poszła pobiegać. Udała się w stronę pobliskiego parku. Bieganie w spokoju nie było jej jednak dane. Na ulicy zaczepiła ją jakaś 5 letnia dziewczynka.
-Pśeplaśa, skąd ma Pani taką pięekną bluze. Ja chće taką mamusssiu!
-Przepraszam Panią bardzo za córkę - odezwała się kobieta, która właśnie podbiegła do małej dziewczynki. Złapała ją za rękę i chciała odejść.
Wtedy jednak ukazała się ta lepsza strona Meg.
- Poczekajcie! Jak masz na imię?- zwróciła się do dziewczynki.
- Maja
- Maju, lubisz FC Barcelonę? - ona kiwnęła głową - Znasz może takiego piłkarza jak Marc Bartra?
- Znam z telewizji.
- A chciałabyś go poznać na żywo?
- No pewnie, że tiak.
- To spytaj się mamusi, czy macie chwilkę czasu i możecie iść ze mną.
- Mamooo?
- Dobrze, mamy pół godzinki, ale później do Lekarza!- pogroziła małej palcem.
- To ruszajmy! - krzyknęła wesoła Majka.
Megan prowadziła ich w stronę domu, a raczej willi Marca.
Dotarli tam w pięć minut, cały czas rozmawiając o FCB.
Meg otworzyła im drzwi i poprosiła, aby poczekały i nie przejmowały się krzykami jakie mogą usłyszeć za chwilę.
Sama poszła na górę, by obudzić przyjaciela.
Podeszła do łóżka Marca i nie wiedząc czemu się uśmiechnęła. Ten widok ją rozczulał. Nie miała jednak zamiaru budzić go jakimś zwykłym wstawaj. Wolała to zrobić w bardziej bolesny sposób. Bez jakichkolwiek odczuć podeszła do jego łóżka, nachyliła się i wrzasnęła:
- Policja! Na ziemię!
Marc zerwał się jak poparzony i już chwilę później leżał na ziemi z rękami na głowie.
Meg nie wytrzymała i wybuchła niekontrolowanym śmiechem. On chciała coś powiedzieć, lecz ona mu na to nie pozwoliła.
- Gdy już raczyłeś się obudzić, ubierz się i szybko zejdź na dół, tylko nie krzycz i nie schodź bez koszulki- zastrzegła
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I mamy pierwszą część. Mam nadzieję, że się spodoba :P
Proszę Was zostawcie komentarz, to na pewno zmotywuje mnie do dalszej pracy.
Jeszcze jedna sprawa. Jeśli lubicie FCB polubcie fanpage, na którym jestem adminką:
https://www.facebook.com/pages/Barca-na-zawsze-Barca-do-ko%C5%84ca-Barca-zwyci%C4%99zca-Barca-pogromca/514760995262405
Z góry wielkie dzięki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
bardzo mi się podoba ;) informuj mnie proszę o nowych rozdziałach.
OdpowiedzUsuńzapraszam też na moje opowiadanie:
http://limit-szczesliwych-dni-wyczerpany.blogspot.com/ - mile widziany komentarz. pozdrawiam :*
oczywiście będę informowała :P
Usuńhttp://limit-szczesliwych-dni-wyczerpany.blogspot.com/ nie wiedziałam gdzie poinformować dlatego robię to tutaj. Pojawił się nowy rozdział is serdecznie zapraszam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńhttp://toniesenfcbarcelona.blogspot.com/2013/08/rozdzia-13.html
OdpowiedzUsuńNo po prostu bomba jak zaczęłam to czytać to nie miałam jeszcze uśmiechu na twarzy a jak kończę to jest niesamowity uśmiechu a końcówka no po prostu bomba :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
Cieszę się że ci się podoba :)
Usuń; ) Dziękuję, że dałaś mi znać o swoim blogu, bo zapowiada się fajnie!
OdpowiedzUsuńZ ciekawości zajrzałam nie tylko do zakładki "SPAM", gdzie będę Ci wysyłała informacje, ale przede wszystkim tutaj :] No i nie żałuję!
Mogę dodać Twojego bloga do zakładki POLECAM u siebie? Dzięki temu go nie zgubię no i może akurat jakiś czytelnik się znajdzie ;)
oczywiście że możesz :)
Usuń