Czasu na ubranie nie potrzebowała dużo. Zajęło mu to zaledwie pięć minut. Wybrał odpowiedni zestaw na dzisiejszy dzień :
i ruszył schodami do salonu. Jakież było jego zdziwienie kiedy ujrzał tam dwie nieznane mu do tej pory osoby, a raczej matkę z dzieckiem.
- Marc, to jest Maja, twoja fanka - oznajmiła Pegi z dziwnym jak na nią spokojem.
- Cześć jestem Marc Bartra, ale to chyba już wiesz- uśmiechnął się lekko i podał jej ręke.
- Hey- powiedziała nieśmiało.
- Majka zaczepiła mnie mówiąc, że chciała by mieć taką bluzę jak moja, a raczej twoja - zaśmiała się
- Przepraszam, ale musze na chwilę udać się do drugiego pokoju, zaraz wrócę! powiedział przyjacielsko Marc
- Wariat - szepnęła pod nosem Meg.
- Dobźe ćekamy- nie wiadomo czemu ale Majka zaczęła seplenić.
Nie zajęło mu to długo. Praktycznie wbiegł i zbiegł, taszcząc ze sobą wielką torbę. Jak już stanął przy kanapie zwrócił się do dziewczynki:
- To teraz Majka choć tu do mnie. - Gdy już podeszła mówił dalej- Jesteś śliczną, małą dziewczynką, która kocha FC Barcelonę i wie kim jestem. Tak?
- Tak
- Dlatego tez dostaniesz ode mnie mały prezent
- Jaki? Jaki?
- Majka uspokój się !- skarciła ją mama
- Nic się nie stało - uśmiechnął się - To tak po pierwsze bluza taką jaką ma na sobie Pegi tylko w wersji dla dziewczynki. Po drugie piłka z podpisami całej drużyny. Po trzecie szalik i jeszcze jedno...
- Myślę , że już wystarczy - przerwała mu Pani Eliza, bo tak miała na imię mama Majki
- Ale to ostatnie jest najfajniejsze, a ja nie mam co z tym zrobić. - zrobił smutną minkę wyciągając przed siebie trzy bilety na mecz FCB - REAL z wejściówkami do szatni i na murawę.
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa......- krzyczała Majka
- Uspokój się, nie możemy tego przyjąć.
- Niech Pani nic nie mówi, nie przyjmuję odmowy! - powiedział stanowczo Marc
- Ale te bilety są strasznie drogi, nie może Pan ich tak po prostu nam dać!
- Proszę Pani ja takich rzeczy mogę mieć na pęczki, a uśmiech Majki to doskonałe wynagrodzenie!
- No nie wiem...
- Niech już Pani nie wymyśla tylko pomyśli nad tym w co się ubierze na mecz - uśmiechnął się
- Dobrze, ale niestety musimy już iść za chwilę mamy wizytę u Lekarza. Majka zbieraj się!
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję - rzuciła się jeszcze raz na szyję Marcowi i podbiegła do mamy
- To widzimy się na meczu , Tak?
- Oczywiście!
- To już niedługo się zobaczymy, a teraz chodźcie odprowadzę Was do bramki.- rzekła Meg
- Pa pa Marc
- Pa Maju - na odchodne dał jej jeszcze całuska w czoło.
Dopiero, gdy zniknęli za rogiem ulicy Meg postanowiła wrócić do domu. Postanowiła, że zje jakieś porządne śniadanko i obejrzy jakiś film przygodowy. Jednak jej plany zepsuł Marc, który właśnie szykował się do wyjścia:
- Już wychodzisz?
- Tak za pół godziny mam trening.
- OK
- Może chcesz pójść tam ze mną?
- Nie wiem jestem jakaś nieogarnięta , spójrz jak ja wyglądam.
- Nie jest tak źle, chodź humor Ci się poprawi.
- No dobrze już idę.
__________________________________________
Przepraszam Was za to coś powyżej, ale nie wiem jak dojść do pewnego momentu. Mam pomysł na to opowiadanie, ale nie wiem jak to za bardzo rozwinąć. Mniejsza z tym coś się wymyśli.
Jeśli już tu jesteś i to czytasz proszę zostaw komentarz. Mnie to naprawdę motywuje do dalszej pracy :)
______________
Wczoraj pojawiła się zakładka SPAM, w której możecie mnie informować o Waszych blogach ( choć można to tez robić w komentarzach) i nowych rozdziałach <3<3<3
bardzo podoba misię twój rodzaj pisania i chociaz przestajesz pisac o lekarzach to i tak bede tu zaglądać bo ciekawi mnie dalsze opowiadanie i jak masz czas tu wpadaj do mnie http://lekarzowe.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :D
Wpadam do ciebie dość często a z pisaniem o lekarzach nie jest jeszcze przesądzone... Podjąć decyzje miałam wczoraj ale koleżanka mi zniknęła...dlatego poczekam do wieczora. Wiem na razie żejeśli postanowie kontynuować pisanie to będzie to w witrynie blogspotu bo onet zaczął mnie denerwować.
UsuńJak miło :)
Usuńmi też się wydaje ze blogspot jest lepszy niż onet
a twoje opowiadania zawsze cieszą oko :D
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMiło mi to słyszeć . Proszę bardzo to jest nowy blog:
Usuńhttp://pokoj-lekarski-story.blogspot.com/
już tam zaglądam :)
UsuńKiedy dodasz następną część opowiadania ?:)
Usuńzobaczę najchętniej dzisiaj. Muszę trochę to dopracować
UsuńOkej rozumiem:)
UsuńMam małe pytanie
z jakiego Województwa ty jesteś ?
Wielkopolska
Usuńświetny rozdział! ;)
OdpowiedzUsuńnie mogę doczekać się kolejnego już.
Pozdrawiam :*