piątek, 23 sierpnia 2013

4. "... mogą mnie mieć za miłą, kochającą piłkę dziewczynę! ..."

Nie musiała długo czekać na chłopaków. Przebranie się i wyjście ze stadionu zajęło im 15 minut. Ona w tym czasie spacerowała i rozmyślała nad swoim życiem.

" Dlaczego akurat ja? Czemu? Co ja zrobiłam? Może powinnam przestać zgrywać twardą i oburzoną na cały świat dziewczynę... hmmm ... nie to by było bez sensu! Nie mogą mnie mieć za miłą, kochającą piłkę dziewczynę! Co to to nie! Jest jeszcze jeden problem ... Marc.... Nie wiem nie chce go przepraszać.... Po prostu powiedziałam to co wszyscy myślą. Nie zrobię tego ! Gerard i Shak na pewno mnie przenocują, aa a później znajdę sobie jakieś mieszkanie! Niech oni już tu przyjdą chcę mieć tę rozmowę za sobą...."

Megan biła się z myślami na temat tego co powinna zrobić, jak się zachować przy Marc'u . Jednak jej rozmyślenia przerwał krzyk. Odwróciła się i zauważyła Pique i Alexisa, którzy się można powiedzieć przyjacielsko bili. Po prostu robili to co zawsze. Jednym słowem IDIOCI, ale za to właśnie ich kocha ,choć im tego nie okazuje. Podeszła do nich i walnęła prosto z mostu:
- Pique potrzebuję miejsca do przenocowania mogę się u ciebie zatrzymać!? - nie było to powiedziane za miło, ale każdy był już do tego przyzwyczajony
- Na długo?
- Dopóki nie znajdę mieszkania
- A Marc?
- Powiedziałam mu to co wszyscy o nim myślą i wyrzucił mnie z domu. Pewnie zabawia się już z jakąś laską.
-  Ok, tylko spytam Shakirę.
- Ok poczekam, Tylko jeszcze pytanie , jak Shak się zgodzi pojechałbyś po moje obrania do Marc'a/
-Najpierw niech się zgodzi!
-  O to już się nie martw, znam ją.
- To pojedźmy do niej i się przekonajmy.
- Już tylko buta zawiążę.
- Szybko, bo się wkurzy że na obiad się spóźniłem
- Już już idę.
I tak ruszyli w stronę domu Gerarda.

______________________________
Zacznijmy od tego. Rozdział jest krótki, bo nie było za bardzo czasu na pisanie i w pewnym sensie weny. Po drugie chciałabym go zadedykować Dominice, tak na pocieszenie po stracie kasy :)  love you :)
Musicie poczekać później się rozkręcę początki zawsze są trudne. I tak jak zawszę proszę o komentarze :)

6 komentarzy:

  1. Nawet krotka czesc zadowoli. Piekne

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się zapowiada :) Dzięki za dedykację <3 /Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę cie bardzo i ciszę się że ci się podoba

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny blog i historia. Czekam na więcej. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny rozdział ;)
    a to, że krótki nie znaczy, że zły.
    życzę dużo weny i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń