Słońce, plaża, ja i on. Czego chcieć więcej?
Zapewne nic więcej. Nie dla mnie. On.. on nie był tym jedynym..
Sen. Są dwa rodzaje? Nie! Dla mnie nie! Każdy z nich jest męczarnią, powtórką przeszłości.... po prostu koszmarem. Podczas moich rozmyśleń zasnęłam. Śniło mi się to co zawsze ból, cierpienie, tylko, że teraz do tego wszystkiego dołączył się Bartra. Myślałam, ze był moim najlepszym przyjacielem. Zawsze mogłam na niego liczyć, wspierał mnie.... ale. No właśnie jest ALE. Spieprz*ł to! Najpierw mi mówi ze jestem dla niego kimś więcej, a później pieprz* się z jakąś lalusią.
"Prosimy wszystkich pasażerów o zapięcie pasów za chwilę lądujemy...."
Taki komunikat wyrwał ją z zamyślenia. Kobieta mówiła coś jeszcze, ale ona już nie słuchała, teraz najważniejsze było wylądować i zadzwonić do Leitnera. Tak tez się stało. Chwilę później stała przy postoju taksówek i wybierała numer Mo. Pierwszy sygnał, drugi, trzeci.... odebrał:
- Hej Mo! - powiedziała cicho
- Przepraszam kto mówi? - odezwał się nieznany głos w słuchawce.
- I'm so sorry . It's mistake. I was calling to Moritz - odezwała się płynnym angielskim
- It isn't a mistake. Mo!!!! - wydarł się głos w słuchawce
- Tak słucham ?
- Jeju Mo ! Myślałam że zmieniłeś numer . Tu Meg!
- Jej Meg zapomniałem.... hehe ...przepraszam, ale siedzę właśnie w domu Marco z tymi debilami, i oni zwinęli mi telefon nawet nie wiem kiedy. - czuła że uśmiecha się do telefonu
- To może ja nie będę przeszkadzać. - chciała się rozłączyć
- Nie nie mów co się stało! - powiedział bardzo szybko
- No... bo... ten... jak.. to.. Mo ... bo ... - jąkała się
- Mów! -podniósł głos
- Mo bo ja jestem w Dortmundzie - powiedziała na jednym oddechu
- Jak to? Gdzie ? Dlaczego?
- To nie jest rozmowa na telefon. Pogadamy jutro. Teraz czekam na taksówkę
- Jaką taksówkę? Przecież nie będziesz się ciągać po hotelach. Gdzie jesteś?
- Nie Mo ! Proszę cię ! Baw się dobrze pogadamy jutro!
- Żadnego ale, zaraz będę u ciebie jesteś na lotnisku?
- Ehhhh... tak - stwierdziła że i tak nie wygra
- Już jadę Pa!
- Pa -rzekła już sama do siebie
~u chłopaków~
- Ej słuchać mnie!- krzyknął Leitner
- Jadę po swoja koleżankę i prawdopodobnie zaraz przyjedzie tu ze mną, więc.... OGARNIJCIE SIĘ!
- Ładna? - spytał Mario
- Nie przystojna !
Wszyscy wpadli w śmiech.
- Nie no na serio to ładna, zresztą zaraz zobaczycie . - powiedział, kiedy już się uspokoili.
~Meg~
Stałam tam i stałam a tego głupka nie było. Co on sobie myśli że ja mam tu tak wieczność stać?
OOoo to chyba on. Taaa no bo kto by jeździł takim autkiem ehhh.
- Cześć Pegi ! - powiedział przytulając mnie i dając mi buziaka w policzek
- Hej głupolu! - odpowiedziałam
- To co jedziemy, a później powiesz mi dlaczego tu jesteś, bo po minie widzę, że to nieprzyjemne.
- No niech ci będzie .
~Narrator~
Wsiedli do samochodu i w ciszy przebyli drogę do domu Marco. Tak do domu Marco. Ona nic o tym nie wiedziała, a on robił to specjalnie. Na początku chciał ją tylko poznać z kolegami, ale teraz wiedział, że tylko dobra imprezka może jej poprawić humor. Właśnie zatrzymali się pod domem niejakiego Reusa. Szybko opuścił samochód i jak dżentelmen otworzył drzwi Meg mówiąc:
- Proszę bardzo. Narazie nie wyciągaj bagaży.
- Dziękuję i niech ci będzie!
Szybko złapał ją za rękę i pociągnął w stronę wejścia do mieszkania....
Ta jednak się ociągała i chwile później szła kilka kroków za Leitnerem . Ten już był w środku i informował o przybyciu swojej przyjaciółki a ta dopiero przekraczała próg domu. Pech chciał ze na swojej drodze napotkała....
_____________________________________
Tak wiem krótki , beznadziejny i nic nie wnoszący rozdział ale trzeba jakoś przejść do kolejnej części. Pozostawiam to do Waszej oceny.. i... jak nigdy nie wiem co więcej napisać :)
Pozdrawiam :*
Taaaaaaaaaaaaaaa i oczywiście zapomniałam No przecież dzisiaj 8 grudnia! Jeden z moich bohaterów ma Urodziny ! Wszystkiego najlepszego dla MO! <3<3<3
Przystojna .. haha jezuu . XD geniusz . ;3 weź, weź znowu w takim momencie ? dlaczego mi to robisz ? ; o kogo napotkała ? Marco ? Mario ? Jezuu, no . xd Za krótki ! Chce nexta, tylko szybko . ! XD
OdpowiedzUsuńPzdr . ;*
Ps. U mnie nowy postaram sie na tygodniu, bo dzisiaj miałam chrzciny brata . Przygotowania, impreza i wgl .. czasu nie było . ;//
Przystojna hahahahaha leze xdd rozdzial fajny chyba najlepszy z twoich wszystkich :*
OdpowiedzUsuńSuper rozdział :* Zapraszam do mnie na nowy http://truelovebvb.blogspot.com/2013/12/rozdzia-9.html
OdpowiedzUsuńPRZYSTOJNA THE BEST!
OdpowiedzUsuńdawaj nexta i czekam na dłuższe!! :D
Przystojna... :D
OdpowiedzUsuńświetny rozdział ;3
czekam na kolejny i zapraszam
pomimowszystkokocham.blogspot.com
Świetny :*
OdpowiedzUsuńkiedy pojawi się Mario i Marco ?
OdpowiedzUsuńhmmm mysle że niedługo :)
Usuń